(Roz)braterstwo krwi. O końcu przyjaźni w Stań przy mnie i Super Dark Times

Chłopcy dorastają w rytm grupy, którą charakteryzują silne emocje i nieprzewidywalność. Napięcia czasami znajdują ujście w agresji, bądź autoagresji, a jej efekty zbliżają młodych bohaterów do bezwzględnego świata dorosłych. Pozornie nierozerwalne braterstwo ma cierpki posmak krwi, gdy dorosłość czyha tuż za rogiem, stopniowo rozluźniając więzy nastoletnich przyjaźni.

Po drugiej stronie lustra. Różowy narcyz

Ostentacyjna sztuczność scenografii (uproszczone kukiełki ptaków i owadów, natłok wilgotnych plastikowych roślin) wskazuje na pewną fasadowość i obcość tego świata. Z drugiej zaś strony obecność fauny i flory sytuuje męski homoseksualizm w sferze natury. Bidgood konsekwentnie trwa w obrębie unikalnie gejowskiego doświadczenia swoich czasów, poruszając się w sferze queerowych symboli i fetyszy wczesnych lat siedemdziesiątych.

Terapeutyczne kino Lynn Shelton. Pożegnanie

Lynn Shelton miała szeroki uśmiech, rudawe włosy i błyszczące oczy. Sprawiała wrażenie artystki serdecznej i wolnej. Nawet po pięćdziesiątce zachowała w sobie coś z nastolatki. Do zdjęć na festiwalach i premierach pozowała tak, jak pozuje się do legitymacji szkolnej, grzecznie i wdzięcznie. Lubię myśleć, że ta dziewczynka, zaklęta w atrakcyjnej kobiecie, pasuje na reżyserkę swoich filmów.

Summer (killing) in the city. Mordercze lato

Reżyser, trochę na przekór oryginalnemu tytułowi filmu (Summer of Sam), mówi raczej o zastraszonej społeczności Nowego Jorku, a nie o odpowiedzialnym za terror Davidzie Berkowitzu (nazywającym siebie Synem Sama). Opowieść o mordercy, który pomiędzy 1976 a 1977 rokiem zabił w Nowym Jorku (prawdziwy Syn Sama działał głównie w Queens) sześć osób, staje się przyczynkiem do snucia historii o rasowych uprzedzeniach, nienawiści dyktowanej pochodzeniem i ścieraniu się kultur.

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top