Będę tylko patrzeć. Recenzja Amiko

Amiko (2022), debiut Yusuke Moriiego, nie pozostawia żadnych wątpliwości – reżyser stara się oddać spojrzenie dziecka. O tym, że to świadomie stosowana strategia dowiadujemy się z zabawnego wtrętu: mrugnięcia okiem do historii kina dziecięcego. W początkowym fragmencie wizerunek młodziutkiej bohaterki (w tej roli pozbawiona wszelkiego zmanierowania Kana Osawa) zestawiony jest ze sceną z Frankensteina (1931, J. Whatle). Ten sam klasyczny horror oglądała mała Ana w Duchu roju (1973) Víctora Erice, jednym z najbardziej reprezentatywnych przykładów operowania punktem widzenia dziecka. Seans w kinie naznaczył jej dzieciństwo tajemnicą. 

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Do góry