W gościnnym tekście Julia Iwaszkiewicz analizuje Colonię (2015), o której pisze: „Podczas seansu dopada nas niestrawność. Wstrzymujemy oddech i łamiemy zęby na wyrytych w kamieniu realiach; horrorze zapisanym ręką sadysty w setkach tysięcy ludzkich życiorysów”.
Kate w krainie archetypów. Analiza filmu Kate według myśli Marion Woodman
Artykuł jest interpretacją filmu „Kate” według jungowskiego klucza, zainspirowana książką „Świadoma kobiecość” Marion Woodman.
Tęsknoty. Recenzja Titane
Francuska twórczyni nie kryje się ze swoją kinofilską pasją. Unika fałszywej skromności i krygowania się, stawiając na odważne inspiracje dokonaniami poprzedników, przy czym czoła chyli nie tylko Davidowi Cronenbergowi, ale i wrażliwej na cielesne przekroczenia w duchu ekstremy – Claire Denis. Jednocześnie rezygnuje z oczywistej pomnikowości i jednoznacznych analogii na rzecz kolażowości cytatów i epileptycznych poptwistów prosto z epoki przebodźcowania.
Wkurw. Brudne kino i dzikie bandy
Ich bandyckie maniery i odbiegające od kanonu ciała wyrzucają je na margines marginesu. To kobiety potworne, obliczone na odmieńczy spektakl, a zarazem przewrotnie autentyczne. Fascynują, choć rzadko budzą łatwą sympatię.
Czy poprawność polityczna zabija kino? Bunt wykluczonych
„Poprawność polityczna” to grząski temat. Przedzierając się po jej bagnistym terenie, ukształtowanym zarówno z racjonalnych postulatów (w tym wątpliwości), jak i bezmyślnych czy złośliwych uproszczeń, nietrudno utknąć na mieliźnie.
Tropiciel. Buntownicy Rolfa De Heera
Rolf De Heer stale podąża intymnym rytmem indywidualnych historii, które nie funkcjonują w próżni. Tym, co napędza do działania jego bohaterów, jest ciągła potrzeba przekraczania ograniczeń własnego ciała oraz granic najbliższego otoczenia, wprost określana jako siła napędowa rodzącego się buntu.
Ta kurtka jest symbolem mojej indywidualności. Przegląd szafy buntowników kina amerykańskiego
Archetyp buntownika nieustannie pobudza zbiorową wyobraźnię – jest symbolem radykalnego indywidualizmu, odwagi życia na własnych warunkach oraz przeciwstawienia się opresyjnym normom społecznym. Filmowcy szybko wykorzystali ten pociąg widzów do typów (i typiar!) niepokornych, czyniąc ich głównymi bohaterami swoich filmów.
Non possum fugere – muzyka i cisza w Portrecie kobiety w ogniu
Asia Kaniewska w gościnnym tekście analizuje „Portret kobiety w ogniu” przez pryzmat gry dźwięków i ciszy. Obwołany jednym z najbardziej malarskich filmów ostatnich lat obraz okazuje się jeszcze ciekawszy w kontekście wykorzystanej w nim muzyki.
Bunt kobiet na przykładzie ludowego horroru z lat 70 XX wieku
Historie prezentowane przez horrory folklorystyczne lat 70, jak nigdy wcześniej, koncentrują się na różnych wcieleniach kobiet; na przeżywanych przez nie lękach, na mizoginistycznym świecie, w jakim muszą funkcjonować oraz działaniach, dzięki którym w końcu będą mogły uwolnić spod władzy kontrolujących je mężczyzn.
