Recenzja filmu X (Ti West)

X to film wprost wypełniony niezobowiązującymi mrugnięciami. Teksas, nieokrzesani lokalsi, grupa młodych ludzi, którzy muszą umrzeć – to czyta się samo. Gdzieniegdzie pojawi się jeszcze nawiązanie do kultowych Zjedzonych żywcem (1976, T. Hooper), innym razem do klasycznych sewentisowych pornosów (bohaterowie kręcą film pt. The Farmer’s Daughter, nawiązujący tytułem do klasyka pieprznego kina z 1976 roku w reżyserii Z. Colta)

You Can’t Kill the Boogeyman. Analiza serii Halloween

„Bez pierwszego filmu z tego cyklu nie byłoby slasherów – a nawet gdyby były, to na pewno nie w formie, w jakiej znamy je dziś. Trzydziestoletni John Carpenter kręcąc czwarty w dorobku pełny metraż nie mógł wiedzieć, że tworzy podwaliny nowego gatunku oraz popkulturowy fenomen, a swoim zrealizowanym za śmieszne pieniądze horrorem zaczyna serię, którą jego następcy będą kontynuować przez ponad 40 lat” – pisze w tekście gościnnym Maja Mikołajczyk.

Tropem dziewicy – o ciele i seksualności w slasherach

Zafiksowane na seksualności nastolatków slashery, w sposób bardziej lub mniej świadomy, chwytają ten niefortunny moment w biografii, w którym seks nie tylko fascynuje ze szczególną siłą, ale jest też tym, co najbardziej podlega presji rówieśników, stłumieniom i zahamowaniu. Seks to zarazem radosna manifestacja młodości i wolności, jak i forma zniewolenia.

Begin typing your search term above and press enter to search. Press ESC to cancel.

Back To Top