Naszpikowany dowcipnymi, błyskotliwymi dialogami film La Cavy działa jak dobrze naoliwiony mechanizm – cięte języki bohaterek mogłyby krzesać iskry.
Kampowe czarownice na przykładzie animacji Disneya
Magiczne kobiety funkcjonujące w animacjach to głównie dobre, pomocne wróżki albo złe czarownice, siejące destrukcję i zniszczenie w życiu głównych bohaterek. Ciekawym przykładem jest Elsa z Krainy Lodu, która znajduje się gdzieś pomiędzy. Bohaterka posiada bowiem ogromną moc, zdolną do czynienia zarówno dobra, jak i totalnej destrukcji. Jest ona ważną postacią, która pokazuje w jaki sposób kampowa kobiecość została inkorporowana do produkcji Disneya, tworząc z niej niejako współczesną ikonę – analizuje Gracja Grzegorczyk-Tokarska.
Dziedzictwo wyobraźni a pejzaże w filmie Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia
Zapytaj dziesięć osób z fandomu Władcy Pierścieni, a pewnie połowa powie, że przynajmniej raz marzyła o tym, żeby uciec choć na chwilę do Nowej Zelandii. Nierealnej niczym samo Śródziemie, schowanej gdzieś na krańcu świata. Nie byłoby Władcy Pierścieni bez wyjątkowych pejzaży tego wyspiarskiego państwa. Nowa Zelandia wciąż pamięta o Władcy Pierścieni.
Mieszane sztuki terapii. Recenzja filmu Furia
Recenzja dokumentu pt. „Furia”. o Aleksandrze Roli, dla której walki MMA stały się formą autoterapii.
Dead can dance, czyli opowieści o slasherowych balach maturalnych
Przyglądając się slasherowym reprezentacjom bali maturalnych na przełomie dekad, można odnieść wrażenie, że sukcesywnie przepracowywały bolączki tej imprezy wdrukowane w jej historyczne początki sprzed wieku. Punktowały seksizm, elitaryzm i konsumpcjonizm, otwierając podwoje miejsca imprezy dla wszystkich.
Krzycz! Recenzja Mrowca
Mrowiec został wyprodukowany i wyreżyserowany przez wirtuoza rozbuchanej wyobraźni, Williama Castle’a, którego pomysły do dziś budzą podziw nieprzeciętną kreatywnością. Twórca jak mało kto potrafi flirtować z publicznością. Jego kino jest autoteliczne, nieustannie podkreślające własną sztuczność.
Kat, Karzeł i Królowa Zła. Analiza Seizure
Na pierwszy rzut oka debiut reżyserski Olivera Stone’a to jeden z wielu niskobudżetowych horrorów nakręconych w latach 70. Pod tą fasadą kryją się jednak ciekawe ścieżki interpretacyjne. Tekst skupia się na dwóch – pierwszej, charakterystycznej w kontekście późniejszej twórczości Stone’a oraz drugiej, symbolicznej, pozwalającej czytać Seizure jak marzenie senne, do którego pasuje wiele zestawów kluczy.
You Can’t Kill the Boogeyman. Analiza serii Halloween
„Bez pierwszego filmu z tego cyklu nie byłoby slasherów – a nawet gdyby były, to na pewno nie w formie, w jakiej znamy je dziś. Trzydziestoletni John Carpenter kręcąc czwarty w dorobku pełny metraż nie mógł wiedzieć, że tworzy podwaliny nowego gatunku oraz popkulturowy fenomen, a swoim zrealizowanym za śmieszne pieniądze horrorem zaczyna serię, którą jego następcy będą kontynuować przez ponad 40 lat” – pisze w tekście gościnnym Maja Mikołajczyk.
Kreacja strachu. Kobiety w czerni
„Stary, odcięty od świata przez siły natury dworek zamieszkuje duch odzianej w czarną suknię kobiety. Przed odejściem w zaświaty zjawę powstrzymuje czysta nienawiść. Tak prostolinijny, podstawowy wręcz motyw horroru gotyckiego doczekał się dwóch produkcji pełnometrażowych, które wykorzystały go do zupełnie różnych celów” – pisze Marcin Idczak w tekście gościnnym.